poniedziałek, listopada 17, 2008

relaks przede wszystkim

a jakże!
przytargałem wczoraj do pokoju zajebiście wygodny fotel z lat 50.
i mówie wam, nic mnie tak dawno nie zrelaksowało jak miska z gorącą wodą i solą do kąpieli, zielona herbata i national geographic z muzyką buriala w tle. no po prostu wypas.
głupi fotel a ile radości, hmm..
no i przy okazji odświeżyłem w pamięci pomysł na zrobienie krótkiej serii fot - raczej portretowych - z waszymi "małymi przyjemnościami" w trakcie ich wykonywania.
ktoś chętny?
prawdopodobnie padnie pytanie - "po co?" to ja od razu odpowiadam
- bo tak mi się coś kurwa widzi że to całkiem niebanalny temat jest.

niedziela, listopada 16, 2008

żeś burak tylko tego nie widzisz

"jak tam ego, mój kolego? :)"

something like a pretty toy


tak wiem, wygląda na małpowanie od piłasia i kompletnie sie nie dziwie że tak to wygląda, aczkolwiek pomysł na foty i tak nie był mój :) forma ta sama, tematy inne
z pozdrowieniami dla maxa ;)

cytat

"Rzecz zdumiewająca, jak dużo jest spraw nieosiągalnych, do których ludzie dochodzą gdy są zdecydowani" - Raul Plus

czwartek, listopada 13, 2008

emi



cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn cdn

fader

fota zakurzona z szuflady
mnie się podoba
i chuj.

nowy użytkownik aleks

narodziła się pociecha, do rodziców się uśmiecha.
miłego życia więc :)
pzdr dla karoli i kuby ofkors